Pierwszy wpis na moim blogu „Jak zarządzam sobą?” – to się dzieje! A skoro pierwszy wpis to chyba jest to w miarę odpowiednie miejsce (i moment), żeby trochę się przedstawić, dać znać o czym będzie ten blog i dlaczego on w ogóle powstaje.

Postaram się krótko, ale myślę, że warto żebyś przeczytał parę zdań na ten temat bo jeśli koncepcja Ci się spodoba to być może tutaj wrócisz i znajdziesz jakąś wartość w kolejnych artykułach, a jeśli nie – nie będziesz musiał tracić czasu na przeczytanie kilku, żeby się przekonać, że to nie dla Ciebie.

Kim jestem?

Moje ego sugeruje, żebym zaczął od przedstawienia siebie. Mam na imię Paweł i jestem autorem tego bloga. Należę do normalnej klasy pracującej, nie mam milionów na koncie, nie jestem celebrytą i powoli dobijam do trzydziestki. Na początek nie za wiele szczegółów ale na pewno dużo o mnie będziesz w stanie wyciągnąć z publikowanych tutaj artykułów.

Po co ten blog?

Dwa słowa skąd pomysł na bloga – zacznę zupełnie od tyłu. Jakiś czas temu słuchałem podcast Michała Szafrańskiego z Konradem Kruczkowskim, gdzie panowie rozprawiali sobie na temat polskiej blogosfery. Pod koniec nagrania Konrad powiedział:

„Chodzi o to, żebyśmy uwierzyli w to, to dotyczy każdej osoby, która słucha, a nie jest blogerem, że ten impact, który mamy na ten świat zewnętrzny, w którym żyjemy, jest prawdopodobnie dużo większy, niż nam się wydaje. O ile tylko jesteśmy gotowi, żeby wyjść poza siebie i coś dobrego światu zaoferować. Nawet jeżeli jesteśmy małymi blogerami, mało kto nas czyta itd. Prawda jest taka, że zmieniamy coś w życiu innych, coś im dajemy.”

To nie był żaden wybitnie przełomowy moment, kiedy stwierdziłem, że powinienem założyć bloga. Na tym etapie miałem już wizję, parę wstępnych artykułów i dzień za dniem posuwałem się z tym projektem do przodu. Ta rozmowa, której słuchałem i cytat przytoczony powyżej, pomogły mi znaleźć coś w stylu mojej własnej wewnętrznej spójności jeśli chodzi o to, po co w ogóle się za to zabieram. Zabrzmi trochę ideologicznie ale i egoistycznie jednocześnie – mam potrzebę zostawienia tego świata odrobinę lepszym, niż go zastałem – i jeżeli jest jakakolwiek szansa, że przez ten blog komuś pomogę, jeżeli ktokolwiek znajdzie jakąś wartość w tym miejscu – to ma to dla mnie sens.

Oczywiście, zanim doszło do tego, że ten wpis pojawił się na blogu minęło trochę czasu – ale to temat na kiedy indziej.

No dobra, czego tu się można dowiedzieć?

Trochę o tym jak w tytule, czyli – Jak zarządzam sobą? Chciałem, żeby nazwa tego bloga była dość obszerna i nie precyzowała zbyt konkretnie jakie artykuły będą się tutaj pojawiały z bardzo prostej przyczyny – sam do końca tego nie wiem. Ten blog będzie zbiorem moich artykułów, przemyśleń, cudzych treści, które w jakiś sposób mi pomogły, pomagają albo docelowo mają pomóc w zarządzaniu samym sobą.

Jak rozumiem zarządzanie sobą? Porównałbym to do zarządzania firemką, które ma odpowiednio funkcjonować i osiągać założone cele. Żeby to osiągnąć trzeba wszystko odpowiednio ustawić oraz cały czas rozwijać i ulepszać. Jeśli zarządzam samym sobą – jestem taką jednoosobową firmą – mam cele, które są dla mnie istotne i które chce osiągnąć, ale żeby to zrobić muszę się robić coś w tym kierunku i starać się cały czas rozwijać.

Także myślę, że możemy spodziewać się, że skrobnę coś raz na jakiś czas i będzie dotyczyło to tego gdzie aktualnie chcę dojechać i co w tym kierunku robię, w jaki sposób znajduję albo mam zamiar znaleźć na to czas, jak dbam o swoją kasę i cokolwiek innego, co przyjdzie mi do głowy i uznam, że ma jakikolwiek sens.

A co Ty o tym możesz wiedzieć?

No tak, dlaczego uważam, że powinienem się na te tematy wypowiadać? Nie mam na to żadnych kwitów ale nie uważam też, żeby cokolwiek w tym stylu było mi potrzebne. Przede wszystkim dotykam tego tematu codziennie bo staram się pracować nad sobą – dużo czytam, szukam i staram się eksperymentować, a moimi wnioskami będę się tutaj dzielił. Dodatkowo, uważam, że sporo rzeczy mi się już udało – tj. zdaje sobie sprawę, że jest wiele osób, którym udało się osiągnąć dużo (bardzo, bardzo dużo) więcej niż mi, ale jeśli ktoś 10 lat temu opowiedziałby mi moje życie dzisiaj dorzucając że to wszystko przed 30-tką i zapytałby czy biorę to zapytałbym tylko gdzie podpisać.

Moim zdaniem to wszystko co mi się przydarzyło to konsekwencja bardzo wielu prób i błędów zarządzania sobą na przestrzeni myślę około 10 lat. Nie mam milionów na koncie ale wydaje mi się, że mogę się zaliczyć do ludzi relatywnie szczęśliwych, a na pewno powyżej średniej, jakiejkolwiek kategorii codziennego życia nie wziąć pod uwagę – dlatego będę chciał się dzielić swoją filozofią, która mi w tym pomogła ale też tym co pomoże (albo co będzie przeszkadzało) idąc dalej.

Aha – żeby nie było za kolorowo dla mnie, będę dla siebie średnio litościwy, to znaczy, jeśli temat który przyjdzie mi do głowy będzie wiązał się z tym, że w pewnych kwestiach – delikatnie mówiąc – nie zarządzam lub nie zarządzałem sobą odpowiednio, to o wszystkim się dowiesz.

Tyle o mnie i o blogu – wpadnij zobaczyć kolejne artykuły, a jeśli masz jakieś sugestie czy komentarze – pole poniżej jest do Twojej dyspozycji.

Dzięki!

Leave A Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*