To parafraza powiedzenia, które mówi, że najlepszy czas na zasadzenie drzewa był 20 lat temu, a drugi najlepszy czas jest dzisiaj. 

Z prezentami jest w tym przypadku, jak z drzewami. Najlepiej zabrać się za to jak najwcześniej, a jeśli jeszcze mamy to do zrobienia, lepiej nie odkładać na kiedy indziej. Im później się za to zabieramy, tym większe ryzyko frustracji i corocznego postanowienia, że w następnym roku zajmę się tym wcześniej,

Od wielu lat próbuję zająć się tym wcześniej i od tylu samo lat kończę kilka dni przed rozpakowywaniem prezentów w zapchanych centrach handlowych, gdzie samo zaparkowanie samochodu może przyprawić o nerwicę.

 W tym roku, jak co roku, mam zamiar to zmienić.

W pierwszej kolejności stworzyłem kompletną listę obdarowanych. Jest więc dużo lepiej niż w poprzednim roku, bo dotychczas moje najlepsze osiągnięcie to stworzenie takiej listy dopiero gdzieś w połowie grudnia. 

Kolejny krok będzie bez większych fajerwerków. Siadam przed moją listą i zastanawiam sięm czy są jakieś konkretne prezenty (najlepiej) albo kategorie prezentów (trochę gorzej, ale wciąż dobrze), z których dana osoba by się ucieszyła.

Prezent ma być dla osoby obdarowywanej i to jej ma się podobać, nie kupującemu. Dlatego staram się inwestować w podarunki raczej praktyczne, niż takie której jedną z głównym funkcji jest zbieranie kurzu, albo zajmowanie miejsca w pomieszczeniach magazynowych.

Z tego względu, zdecydowanie bardziej preferuje książki (to może być moje skrzywienie, ale moim zdaniem to zawsze dobry pomysł na prezent), bilety (miesięczny, hehe), zestawy kosmetyków, skarpetki, inne akcesoria odzieżowe i tak dalej, niż jakieś tam figurki, obrazki i inne tego typu bzdety. 

Ostatnią rzeczą jaką bym chciał to żeby mój prezent zajmował komuś jego cenne miejsce w szafie, na strychu czy w piwnicy. Nie dość, że prezent nie trafiony, to jeszcze generuje problem. Żeby tego uniknąć, jeśli tylko mogę, zbieram sugestie lub podpowiedzi od osób postronnych, albo nawet obdarowywanych, a co. 

Jeżeli mam konkretny prezent to bajka, wystarczy go zamówić. To znaczy, jeśli robię to teraz, bo kilka dni przed ta opcja już jest niedostępna i to całe planowanie jest wtedy trochę o kant poślada, bo tak czy inaczej muszę ruszyć na miasto i stać w kolejkach razem ze wszystkimi opóźnionymi – a właśnie tego w tym całym planowaniu staram się uniknąć.  

Jeśli nie mam, to zaczynam z pojemną kategorią i stopniowo zawężam spektrum prezentów. Istotne dla mnie to zacząć o tym myśleć i procesować, bo w ten sposób wrzucam zadanie do mojej głowy i zdarza się, że w różnych momentach wpadają mi do głowy różne ciekawe pomysły dla tego kuzyna, czy tamtej żony.

Tak czy inaczej, nie mogę liczyć na to, że wszystkie prezenty w ciągu tygodnia po prostu się mi się przyśnią. Żeby wpaść na jakiś pomysł trzeba zainwestować w to trochę czasu i – tak jak miałbym chodzić po sklepach od wystawy do wystawy w poszukiwaniu pomysłu – tak muszę zablokować sobie trochę czasu tu i tam, na poskakanie po różnych stronach w poszukiwaniu inspiracji.

Zapisuję też te nie-idealne pomysły. Nawet jeśli z danego prezentu nie będę w stu procentach zadowolony, być może nic lepszego nie znajdę i będę musiał pójść na rozwiązanie kompromisowe, ale wciąż w miarę. Nie będę miał takiej opcji jeśli zostanę z niczym dzień przed i ten kompromis będzie na pewno dużo gorszy.

Tegoroczna nowość dla mnie to będzie deadline. Tak jak wspomniałem wcześniej, nie mam zamiaru tracić czasu na chodzenie po sklepach i ile się da mam zamiar zamówić przez internet, jak najwcześniej.

W związku z tym, 8 grudnia mam zamiar mieć temat posprzątany. 

Po co to całe planowanie i dlaczego warto zainwestować chwilę czasu wcześniej?

Po to, żeby spędzić mniej czasu i pieniędzy na prezenty, które tak czy inaczej nie są najważniejszą rzeczą w tym czasie roku. Zamiast spędzać wszystkie weekendy w grudniu w centrach handlowych, żeby kupić prezenty dla naszych bliskich, dużo lepiej będzie dla wszystkich, jeśli spędzimy je właśnie z nimi.

Poza tym, z reguły bardzo przejmujemy się co kupić innym, a dużo mniej tym co my dostaniemy. Nasi bliscy mają tak samo. Dlatego zamiast rozglądać się, czy już ktoś rozpakował prezent od ciebie, poświęć w tym roku więcej czasu rozpakowując swój prezent od kogoś. Twoi bliscy, którzy ci go sprawili na pewno będą wtedy obserwowali twoją reakcę i najwięcej radości możesz im sprawić chwilą uwagi i szczerą wdzięcznością, za co ty znajdziesz w tym roku pod choinką. 

Leave A Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*