Zdarzało mi się dochodzić do punktu, w którym dochodziłem do wniosku, że coś mi się nie podoba. Dobrym przykładem w moim przypadku jest praca i fakt, że spędzałem w niej za dużo czasu. Doskonale rozumiałem, że raz na jakiś musiała pojawić się  sytuacja, która wymagała zintensyfikowanego wysiłku, ale dla mnie 70 godzin tygodniowo na przestrzeni kilku miesięcy to było przegięcie. Dni leciały a ja wracałem do domu dzień za dniem, coraz bardziej sfrustrowany, bo doszedłem do tego wniosku, że nie przecież ja tak nie chcę, a tutaj nic się nie zmienia. I tak przez dłuższy czas. Powodowało to jeszcze większą frustrację i chęć zmiany czegokolwiek no ale nic się nie chciało zmienić – dlaczego nic się nie chce samo zmienić?

A skąd to ma wiedzieć, że ma się zmienić?

A no właśnie – bo to samo nie wie, że powinno się zmienić. Wszystko co mam dzisiaj, jest wynikiem moich dotychczasowych decyzji i działań. To co chciałbym zmienić jest więc wynikiem jakiegoś równania, gdzie mam trochę zmiennych, trochę stałych i z tego bierze się ten wynik.

Jeżeli nie próbowałem zmieniać żadnych zmiennych w tym równaniu, to w jaki sposób mogłem spodziewać się, że cokolwiek się zmieni? Analogią jest tutaj jazda samochodem – jeżeli chce jechać do Warszawy ale potem zmieniam zdanie i chciałbym dojechać do Rzeszowa, to nie dojadę do tego Rzeszowa trzymając cały czas ster na Warszawę!

To może być dla wielu z Was super oczywiste i dla mnie w teorii też takie było, ale dopiero uświadomienie sobie w sytuacji kryzysowej, że jeśli oczekuję zmiany to muszę pogrzebać w zmiennych pozwoliło na ‚klik’ i wtedy jakoś poszło.

I nie zmieni się, jeśli sam tego nie zmienisz

Podobnie jest z wieloma frustracjami z jakimi wiele z nas boryka się na codzień – to znaczy tak strzelam, bo ja mam cały czas ich dość sporo. Być może nie lubisz swojej pracy ale przez kilka lat nic z tym nie zrobiłeś, chciałbyś prowadzić jakąś działalność ale wszystko pozostaje w sferze marzeń, nie lubisz kiedy Twoja żona, mąż, partner coś robi albo czegoś nie robi w domu ale dla spokoju nie zaczynasz tematu licząc, że coś się zmieni.

Nawet Albert Einstein miał poglądy na ten temat:

„Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów”

Samo się nie zmieni. I są duże szanse, że przebimbasz sporą część swojego życia na czekaniu, aż coś się zmieni, aż w końcu dojdziesz do wniosku, że sam musisz coś z tym zrobić, albo że tak musi być i już. Dlatego jeśli coś nie pasuje.

Zmień. Coś. Dzisiaj!

Leave A Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*