W ciągu ostatnich kilku lat zauważyłem tendencję do gloryfikowania wszystkiego co jest związane ze startupami, czy działalnością na własny rachunek. Oczywiście najlepiej poprzez przebojowe uwolnienie się z węzłów złego świata korporacji pod wpływem chwili i znalezienie wszelkiego szczęścia i satysfakcji dzięki podążaniu za swoją pasją.

Dla jasności, nie mam nic przeciwko pracy na własny rachunek. Ja tylko uważam, że większość zwolenników tej ideologii nie do końca pojmuje, jak wygląda, niekiedy dość trudna, rzeczywistość.

Oczywiście, że znam historię kogoś tam, kto odszedł z korporacji, żeby hodować pszczoły, ale w moim zupełnie subiektywnym odczuciu na każdą taką historię jest pięćdziesiąt innych, w których coś poszło nie tak. Z oczywistych względów mało wiemy o tych przypadkach, a one bez dwóch zdań powinny być brane pod uwagę tak samo, jak te historie z happy-endem.

Mierzmy wysoko i realizujmy swoje ambicję, ale z rozsądkiem – takie byłoby moje przesłanie. Trochę mało przebojowe, ale to pewnie dlatego nie jestem wziętym kołczem sukcesu.

W kontekście fali takiej przedsiębiorczości, rolę tej złej strony mocy przypisuje się korporacjom, z których odejście jest czasami niemal równoznaczne z wyjściem z zakładu karnego. Nie uważam, że korporacje są idealne. Tak samo jak nie uważam, że praca na własny rachunek jest. Niemniej, w mojej ocenie w przestrzeni publicznej brakuje obiektywizmu, co do tego jak wygląda albo jak może wyglądać praca w korporacji.

Właśnie dlatego, na podstawie swoich doświadczeń, chciałbym trochę wyprostować ten mocno skrzywiony, moim zdaniem, obraz pracy w korporacji.

Przede wszystkim korporacje to, z reguły, duże organizacje, w których spotykasz masę różnych ludzi. Jest wiele pozytywów z tym związanych. Niektórym ciężko będzie w to uwierzyć, ale wśród tych ludzi znajdą się tacy, którzy wiedzą i widzieli więcej, niż my. Masz więc bieżący dostęp do osób, od których możesz się wiele nauczyć, a do tego masz szansę nawiązać nowe znajomości i relacje. Być może kiedyś część z nich okaże się pomocna w rozwijaniu własnego biznesu w przyszłości, a być może poznasz przyjaciela na resztę życia.

W korporacjach z reguły zarabia się dobre, a nawet bardzo dobre pieniądze. Do tego, pojawiają się one na koncie regularnie, co miesiąc i, co do zasady, niezależnie od tego jak dużo albo mało firma zarobiła w analogicznym okresie. Nie pracujesz w weekendy, a do tego 10% czasu pracy możesz spędzić nie pracując i wciąż dostaniesz za to pieniądze (nazywamy to urlopem). W ostatecznym rozrachunku w pracy pojawiasz się jakieś 60% dni w roku. 

Korporacje to też w większości organizacje międzynarodowe. Konsekwencją tego jest to, że masz szansę pojeździć po świecie i nie mówię tutaj tylko o służbowych podróżach. Coraz więcej firm proponuje swoim pracownikom różnego rodzaju oddelegowania. Spędzenie kilku lat w innym kraju i otoczeniu może naprawdę poważnie pozytywnie namieszać – nowe doświadczenia, nowe perspektywy i nagle okazuje się, że świat nie wygląda tak mi się wcześniej wydawało, a inne perspektywy czy punkty widzenia są nagle warte rozważenia. Ja w przeciągu ostatnich 4 lat mieszkałem w 3 różnych krajach i te doświadczenia uważam za jedne z najlepszych rzeczy, jakie mnie w życiu spotkały.

I teraz żebyśmy się bardzo dobrze zrozumieli – tak samo jak we własnej firmie, w korporacji nikt nie serwuje tych rzeczy ot tak, albo tylko dlatego, że raczyleś złożyć swój szanowny podpis pod umową. Jeśli czegoś chcesz albo czegoś nie chcesz, to musisz w bardzo wielu przypadkach sam sobie to ogarnąć albo wypracować.

Praca w korporacji to też doskonały trening stawiania granic i balansowania pomiędzy nimi w różnych okolicznościach. Warto nauczyć się jak wykorzystywać korporację do własnych celów – rozwijać umiejętności nad którymi chcesz popracować, czy robić różne rzeczy po raz pierwszy w bezpiecznym otoczeniu, pod okiem innych, bardziej doświadczonych kolegów.

Korporacja może więc być świetnym sprawdzianem czy już albo czy w ogóle powinieneś zakładać własną firmę. Jeżeli uważasz, że pracując w korporacji jesteś wiecznie pokrzywdzony, nic się tam nie da i tak dalej, to założenie własnej firmy niczego nie zmieni, a może tylko pogorszyć sytuację.

Leave A Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*